header photo

Zagajewski Adam

Wiersze

Wspomnienia

Odwiedzaj swoje wspomnienia,
Uszyj dla niech płócienne pokrowce.
Odsłoń okna i otwórz powietrze.
Bądź dla nich serdeczny i nigdy
nie daj im poznać po sobie.
To są twoje wspomnienia.
Myśl o tym, kiedy płyniesz
w sargassowym morzu pamięci
i trawa morska zarasta ci usta.
To są twoje wspomnienia, których
nie zapomnisz aż do końca życia.

Wczesne godziny

Wczesne godziny przedpołudnia; jeszcze nie piszesz
(nie próbujesz pisać, raczej), tylko leniwie czytasz.
Wszystko jest nieruchome, spokojne, pełne, tak
jakby to był prezent ofiarowany przez muzę powolności,

jak dawniej, w dzieciństwie, na wakacjach, kiedy długo
studiowało się kolorowa mapę przed wycieczką, mapę,
która obiecywała tak wiele, głębokie stawy w lesie
jak świecące oczy motyli, górskie łąki tonące w...

Ciepły deszcz

Wieczorem, w obcym mieście, szedłem
ulicą, która nie miała imienia.
Coraz głębiej zanurzałem się w obcość,
w gęstą wiosnę, po stopniach kamiennych.

Padał ciepły deszcz i ptaki śpiewały
cicho; czułość była w ich głosach dalekich.
Syreny statków płakały w porcie,
żegnając się z ziemią znajomą.

W otwartych szeroko oknach kamienic
stały postaci ze snów moich i twoich,
i...

Spróbuj opiewać okaleczony świat

Spróbuj opiewać okaleczony świat.
Pamiętaj o długich dniach czerwca
i o poziomkach, kroplach wina ros?.
O pokrzywach, które metodycznie zarastały
opuszczone domostwa wygnanych.
Musisz opiewać okaleczony świat.
Patrzyłeś na eleganckie jachty i okręty;
jeden z nich miał przed sobą długą podróż,
na inny czekała tylko słona nicość.
Widziałeś uchodźców, którzy szli donikąd ,
słyszałeś oprawców,...

Poranek w Vicenzie

Pamięci Josifa Brodskiego i Krzysztofa Kieślowskiego

Słońce było tak delikatne, tak młodziutkie,
że baliśmy się o nie trochę; nieostrożny ruch ręki
mógł je porysować, nawet krzyk - gdyby ktoś chciał
krzyknąć - zagrażał mu; tylko rozpędzonym jaskółkom
o skrzydłach jakby odlanych z żeliwa, twardych,
wolno było gwizdać głośno, ponieważ one spędziły krótkie,
pełne niepokoju dzieciństwo w glinianych...

Cisza

Nawet w wielkim mieście zapada
niekiedy cisza i słychać, jak po
chodniku, pchane przez wiatr,
przesuwają się zeszłoroczne liście,
w ich nie kończącej się wędrówce
ku zniszczeniu.

List od czytelnika

Za dużo o śmierci,
o cieniach.
Napisz o życiu,
o zwykłym dniu,
o pragnieniu ładu.

Dzwonek szkolny
może być wzorem
umiarkowania,
nawet erudycji.

Za dużo śmierci,
zbyt wiele
czarnego olśnienia.

Zobacz, narody stłoczone
na ciasnych stadionach
śpiewają hymny nienawiści.

Za dużo muzyki
za mało zgody, spokoju,
rozumu.

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Dla ciebie, List od czytelnika, Sklepy mięsne, Ciepły deszcz, Poranek w Vicenzie, Wczesne godziny, ...
zobacz ranking

Dla ciebie, Brama, Cisza, Wczesne godziny, ...
zobacz ranking

Sklepy mięsne, Cisza, Dla ciebie, Brama, Poranek w Vicenzie, Wspomnienia, Spróbuj opiewać okaleczony świat, Ciepły deszcz, ...
zobacz ranking

Spróbuj opiewać okaleczony świat, Brama, Ciepły deszcz, List od czytelnika, Sklepy mięsne, Poranek w Vicenzie, Dla ciebie, Cisza, Wspomnienia, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Spróbuj opiewać okaleczony świat, Wczesne godziny, Dla ciebie, List od czytelnika, Sklepy mięsne, Wspomnienia,
Lech - zobacz wybrane

Wczesne godziny, Dla ciebie, Sklepy mięsne, Cisza, Ciepły deszcz,
Tymoteusz - zobacz wybrane

Poranek w Vicenzie, Dla ciebie,
Leon - zobacz wybrane